Brzytwa Króla Golenia Azor

Niewiele jest marek, które odważyłyby się rzucić wyzwanie potędze Procter & Gamble i ich gigantycznej marki maszynek do golenia Gillette; marka będąca synonimem innowacji w goleniu na całym świecie. Cóż, jeśli tak myślisz, oczywiście nie słyszałeś o King of Shaves, gigantach (lub powinienem powiedzieć „ Kings ”) samych w sobie, wiodących w niedrogich, wysokiej jakości produktach do golenia, zanim wkroczyłeś w świat maszynki do golenia o wysokiej wydajności.

Był styczeń 2003 roku, kiedy Will King (założyciel King of Shaves) zaczął szkicować swoje plany myślowe dotyczące brzytwy „King of Blades” – która ostatecznie przekształciła się w King of Shaves Azor. Pierwsza na świecie maszynka do golenia z systemem hybrydowej synergii. Gotowy przedmiot wygląda prosto, a golenie jest skuteczne.

Azor łączy komfort i wydajność golenia dzięki opatentowanemu na całym świecie elastomerowemu zderzakowi i systemowi obrotowemu TST (Touch Skin Technology). Dzięki temu bardzo trwałe ostrza pokryte powłoką Endurium golą się z optymalnym naciskiem na skórę, podczas gdy większy miękki gumowy „ochraniacz” pomaga zmniejszyć ryzyko niechcianych zadraśnięć i unosi zarost, zapewniając gładsze i wygodniejsze golenie. Wyjątkowo opatentowana konstrukcja głowicy w kształcie wahacza zapewnia lepszą widoczność podczas golenia, a ergonomicznie zaprojektowany, lekki uchwyt umożliwia wygodne golenie, które dopasowuje się do konturów i krzywizn twarzy.

Cóż, jedno jest pewne, na pewno wygląda dobrze i dobrze leży w dłoni, ale powiedziałbym, że po wypróbowaniu maszynki radziłbym używać olejku przed goleniem dla osób o bardziej wrażliwej skórze, aby uzyskać gładszy efekt. Brzytwa Azor spełnia większość wymagań, a ponadto jest dobrze wyceniona. Nie spotkałem Willa Kinga, ale gdybym to zrobił, uścisnąłbym mu rękę; jego filozofia „za grosza, za funta” zakłada, że ​​walczy z Gillette’em z głową, a ja po pierwsze chwalę go za jego śmiałość.

Dodaj komentarz